Najważniejsze w skrócie
- Dezynsekcja polega na zwalczaniu owadów i innych stawonogów, które szkodzą w magazynie, na produkcji, w kuchni albo w pokoju hotelowym.
- Kontrola po dezynsekcji odbywa się zwykle po dwóch tygodniach. Wtedy wylęgają się larwy z jaj, które przetrwały pierwszy zabieg.
- Prusaki i karaczany zwalcza się głównie przynętami żelowymi. Żel działa na całą populację, także na osobniki ukryte w szczelinach, i nie wymaga długiego zamykania kuchni.
- Mrówek faraona nie usuwa się opryskiem. Pod wpływem stresu kolonia dzieli się, dlatego stosuje się przynęty, które robotnice zanoszą do gniazd.
- Po dezynsekcji w zakładzie dostajesz protokół z nazwą preparatu, dawką, strefą i karencją oraz karty charakterystyki, o które pyta audytor BRC albo IFS.

Dezynsekcja polega na zwalczaniu owadów i innych stawonogów, które szkodzą w magazynie, na produkcji, w kuchni albo w pokoju hotelowym. MIXTUM wykonuje ją w obiektach firmowych w całej Polsce: od monitoringu feromonowego szkodników magazynowych po gazowanie więźby dachowej. Rozpoznanie konkretnych gatunków opisujemy w atlasie szkodników.
Co obejmuje dezynsekcja w firmie
W zakładzie owad rzadko jest problemem samym w sobie. Problemem jest partia surowca, którą trzeba wycofać, niezgodność w audycie albo skarga gościa hotelowego. Dlatego zabieg zaczynamy od ustalenia gatunku i źródła. Sprawdzamy, skąd owady się wzięły, czym się żywią i gdzie się rozmnażają. Dopiero potem dobieramy metodę: monitoring feromonowy, przynęty żelowe, oprysk, zamgławianie, obróbkę termiczną albo fumigację. Zabieg bez usunięcia źródła daje spokój na kilka tygodni. Potem owady wracają.
Jak przebiega zabieg
Pierwsza wizyta to oględziny. Sprawdzamy, gdzie owady się kryją, co je przyciąga i którędy weszły. Przy szkodnikach magazynowych zostawiamy pułapki feromonowe na kilka dni, żeby określić gatunek i skalę problemu. Potem ustalamy z tobą termin i sposób zabiegu. Mówimy też, co trzeba odsunąć, zabezpieczyć albo wynieść. Po zabiegu wracamy na kontrolę, zwykle po dwóch tygodniach. Wtedy wylęgają się larwy z jaj, które przetrwały pierwszy zabieg. Dopiero pusta pułapka przy kontroli zamyka sprawę.
Szkodniki magazynowe
Wołek zbożowy, omacnica spichrzanka, trojszyk, rozkruszek mączny i mole spożywcze trafiają do obiektu najczęściej z dostawą: w worku zboża, w kartonie bakalii albo w palecie przypraw. W magazynie surowca i w młynie ustawiamy pułapki feromonowe. Pokazują gatunek i miejsce aktywności, zanim owady będą widoczne gołym okiem. Zainfestowaną partię możemy zgazować w komorze fumigacyjnej przy naszej siedzibie, zamiast ją wyrzucać. Pusty magazyn można potraktować opryskiem albo fumigacją przed sezonem.
Szkodniki drewna
Spuszczel pospolity i kołatek domowy niszczą więźby dachowe, stropy, kościoły i meble. Larwy żerują wewnątrz drewna latami. Na zewnątrz widać tylko otwory wylotowe i mączkę drzewną. Zabieg zależy od obiektu. Budynek gazujemy na miejscu pod szczelnym namiotem, a meble, elementy drewniane i antyki trafiają do komory. Oprysk powierzchniowy zabija tylko owady przy powierzchni, więc przy zaawansowanym żerowaniu nie wystarcza.
Karaluchy i prusaki
Prusak i karaczan wschodni żyją w kuchniach gastronomicznych, zapleczach sklepów, szatniach i kanałach instalacyjnych. Przenoszą bakterie i są pierwszym sygnałem, który może zauważyć kontrola sanitarna. Zwalczamy je głównie przynętami żelowymi i pułapkami monitorującymi. Żel działa na całą populację, także na osobniki ukryte w szczelinach, i nie wymaga długiego zamykania kuchni. Oprysk stosujemy tam, gdzie owadów jest dużo i trzeba szybko zmniejszyć ich liczbę.
Pluskwy
Pluskwa domowa podróżuje w bagażu i pojawia się w hotelach, pensjonatach, mieszkaniach pracowniczych i ośrodkach. Sprawdzamy pokój razem z sąsiednimi pomieszczeniami, bo pluskwy przechodzą między nimi wzdłuż instalacji. Zabieg łączy oprysk z metodą termiczną lub parową na materacach i meblach tapicerowanych. Zwykle odbywa się w dwóch turach, bo jaja są odporne na większość preparatów. Dostajesz protokół, który możesz pokazać gościowi albo ubezpieczycielowi.
Mrówki faraona
Mrówek faraona w szpitalu, hotelu albo bloku mieszkalnym nie da się usunąć opryskiem. Pod wpływem stresu kolonia dzieli się, a problem rozlewa się na kolejne piętra. Stosujemy przynęty, które robotnice zanoszą do gniazd, i wracamy, aż kolonie wygasną. To zabieg na tygodnie, nie na jedną wizytę. Tak go planujemy.
Rybiki i inne owady sanitarne
Rybik cukrowy, mrówka ogrodowa czy stonoga nie powodują dużych strat, ale w zakładzie spożywczym każda z nich może trafić do protokołu audytora. Zwalczamy je zabiegiem miejscowym i doradzamy, co zmienić w wilgotności, oświetleniu i uszczelnieniu, żeby nie wracały.
Czym zabieg w zakładzie różni się od zabiegu w mieszkaniu
W mieszkaniu wystarczy wyjść na kilka godzin. W zakładzie liczy się przestój. Zabieg planujemy na zmianę bez produkcji, na weekend albo na postój technologiczny. Z góry mówimy, ile trwa karencja, czyli czas do bezpiecznego wejścia i wznowienia pracy. W strefie kontaktu z żywnością wybieramy preparaty i formy, które nie zostawiają pozostałości na powierzchniach roboczych: przynęty, pułapki, parę, gaz, a oprysk tylko poza linią i po zabezpieczeniu surowca. Kolejność też jest inna. Najpierw sanitacja i usunięcie źródła, potem zabieg, a na końcu monitoring. Po wszystkim dostajesz protokół z nazwą preparatu, dawką, strefą i karencją oraz karty charakterystyki, bo o to zapyta audytor BRC albo IFS, a nie o to, czy owadów już nie ma.
Czego nie robimy
MIXTUM nie prowadzi już odkomarzania terenów zielonych ani zwalczania kleszczy w ogrodach. Jeśli trafiłeś tu z wyszukiwarki po te usługi, szukaj firmy, która zajmuje się zabiegami na terenach otwartych. Pluskwami zajmujemy się w obiektach firmowych. Przy pojedynczym mieszkaniu napisz przez stronę kontakt, a powiemy, czy dojedziemy w sensownym terminie.
Gdzie pracujemy
Dezynsekcję wykonujemy w całej Polsce. Najkrótszy dojazd mamy do Bochni, Brzeska, Wieliczki, Krakowa, Tarnowa i Nowego Sącza. Dla lokali i hoteli w Krakowie mamy osobną stronę o dezynsekcji w Krakowie, z cenami liczonymi od gatunku i metrażu oraz z terminami poza godzinami pracy lokalu.
Zabiegi w zakładach i magazynach poza Małopolską planujemy jako wyjazdy z wyprzedzeniem albo wpisujemy w trasę regionalną. Zasięg i sposób planowania dojazdów opisujemy na stronie o obszarze działania.
