Najważniejsze w skrócie
- Ochrona przed szkodnikami w przemyśle spożywczym ma dwa zadania: nie dopuścić do zasiedlenia zakładu i pokazać audytorowi, że program działa.
- BRCGS Food Issue 9 opisuje ochronę przed szkodnikami w punkcie 4.14, a IFS Food wersja 8 w punkcie 4.13. Oba standardy wymagają udokumentowanego programu opartego na analizie ryzyka.
- Zlecenie ochrony przed szkodnikami firmie zewnętrznej nie zwalnia zakładu spożywczego z odpowiedzialności. Zakład musi wyznaczyć osobę, która nadzoruje program.
- W strefach produkcji i magazynowania żywności MIXTUM nie stosuje trutek. Działają tam pułapki żywołowne i mechaniczne oraz czujniki Xignal, a rodentycyd znajduje się tylko w stacjach zewnętrznych.
- Zarażoną partię ziół, herbaty, kawy albo ziarna możesz zgazować fosforowodorem w komorach fumigacyjnych MIXTUM w Rzezawie zamiast oddawać ją do utylizacji.

Ochrona przed szkodnikami w przemyśle spożywczym różni się od zwykłej deratyzacji jedną rzeczą: liczy się efekt zabiegu i możliwość jego udokumentowania. W zakładzie spożywczym szkodnik oznacza stratę surowca, niezgodność na audycie BRCGS albo IFS, wstrzymaną partię i pytanie od klienta sieciowego, na które trzeba odpowiedzieć na piśmie. Program ochrony przed szkodnikami ma więc dwa zadania: nie dopuścić do zasiedlenia zakładu i udowodnić audytorowi, że tak się dzieje.
Którędy szkodniki wchodzą do zakładu spożywczego
Większość problemów zaczyna się przy przyjęciu towaru. Szkodniki magazynowe zbóż, czyli wołek zbożowy, kapturnik zbożowiec, trojszyk, mklik mączny, omacnica spichrzanka i rozkruszek mączny, przyjeżdżają w surowcu: w zbożu, mące, kaszy, orzechach, suszu, przyprawach i ziołach. Jaja i larwy znajdują się w ziarnie albo w szwie worka, dlatego oględziny na rampie ich nie wykażą. Zarażona partia trafia do magazynu surowców, a po kilku tygodniach w cieple dorosłe owady są już w całym pomieszczeniu.
Drugą drogą są palety i opakowania zbiorcze. W kartonach i na paletach przyjeżdżają karaczany, mrówki faraona i owady drewna. Trzecią drogą są rampy i bramy. Gdy pozostają otwarte przez wiele godzin, ciepło i zapach produkcji przyciągają gryzonie oraz ptaki. Czwartą drogą są strefy mokre, kanały i studzienki, w których zadomawiają się karaczany i rybiki. Silosy, magazyn płaski i magazyn wyrobów gotowych to miejsca, gdzie populacja rośnie niezauważona, bo nikt nie zagląda tam codziennie.
Czego oczekuje audytor BRCGS i IFS
Oba standardy opisują ochronę przed szkodnikami w osobnym punkcie: BRCGS Food Issue 9 w punkcie 4.14, IFS Food wersja 8 w punkcie 4.13. Wymagania są zbieżne. Zakład ma mieć udokumentowany program oparty na analizie ryzyka, prowadzony przez osobę kompetentną albo firmę zewnętrzną z ustalonym zakresem. Program obejmuje mapę rozmieszczenia urządzeń z numeracją, zapis każdego przeglądu, zapis stwierdzonych szkodników oraz działań podjętych w odpowiedzi, z terminami. Dostawy mają być sprawdzane pod kątem zarażenia przy przyjęciu. Wyniki przeglądów trzeba analizować w czasie, żeby wzrost odłowów w jednym rejonie zakładu był widoczny, zanim stanie się problemem.
Jedno zdanie z tych standardów trzeba zapamiętać: zlecenie ochrony przed szkodnikami firmie zewnętrznej nie zdejmuje odpowiedzialności z zakładu. Zakład ma wyznaczyć osobę, która nadzoruje program i rozumie, co jest w protokołach. Jeśli w zakładzie nie ma nikogo z taką wiedzą, tę rolę może pełnić biolog terenowy.
Program po strefach
Program układa się od zewnątrz do środka. Wzdłuż ogrodzenia i ścian zewnętrznych stoją stacje deratyzacyjne, ponumerowane i naniesione na mapę. To jedyne miejsce, w którym rodentycyd ma uzasadnienie, i to tylko przy stwierdzonej presji gryzoni. W strefach produkcji i magazynowania żywności nie stosujemy trutek, bo martwy gryzoń w ścianie albo rozniesiony granulat to większe ryzyko niż sam gryzoń. Zamiast tego działają pułapki żywołowne i mechaniczne, a w strefach wysokiej higieny czujniki Xignal, które zgłaszają odłów w chwili zdarzenia, a nie dopiero przy następnym przeglądzie.
Owady monitorujemy pułapkami feromonowymi na mole i chrząszcze magazynowe. Rozmieszczamy je w magazynie surowców i przy liniach, na których surowiec jest otwarty. Harmonogram przeglądów wynika z analizy ryzyka, a nie z jednej liczby dla wszystkich zakładów. W produkcji spożywczej przeglądy są częstsze niż w magazynie opakowań, a w ciepłych miesiącach częstsze niż zimą.
Kontrola dostaw jest częścią programu, nie osobną usługą. Ustalamy z tobą, które surowce są ryzykowne, co technik sprawdza przy przyjęciu i co dzieje się z partią, w której są ślady zarażenia.
Surowiec z owadami: komora zamiast utylizacji
Zarażona partia ziół, herbaty, kawy albo ziarna nie musi trafić do utylizacji. W komorach fumigacyjnych przy naszej siedzibie w Rzezawie gazujemy ją fosforowodorem, który przy odpowiednim czasie ekspozycji niszczy wszystkie stadia rozwojowe owadów, także jaja. Po wietrzeniu i pomiarze stężenia partia wraca do ciebie z dokumentem zabiegu, który wpinasz do dokumentacji HACCP.
Co dostajesz do audytu
Z programu wynika komplet dokumentów, o które prosi audytor: plan zwalczania szkodników, mapa rozmieszczenia urządzeń, protokół z każdej wizyty, analiza trendów i karty charakterystyki preparatów. Prowadzimy je w systemie PestScan, więc masz do nich dostęp z panelu klienta, a nie z segregatora, który ktoś zabrał na urlop. Pełny zakres dokumentacji opisujemy w artykule o dokumentacji DDD.
Kurz i osypka na konstrukcji hali to pożywka dla szkodników magazynowych oraz punkt, o który audytor pyta podczas obchodu. Dlatego odkurzanie konstrukcji do 10 m bez podnośnika jest u nas częścią tego samego programu, a nie osobnym zleceniem dla firmy sprzątającej.
Dla jakich zakładów
Program w tej formie jest przeznaczony dla młynów, piekarni i cukierni przemysłowych, zakładów mięsnych i mleczarskich, palarni kawy, zakładów zielarskich oraz producentów przypraw, bakalii i karmy dla zwierząt. Obsługujemy zakłady w całej Polsce. W zespole są biolodzy i technolodzy żywności, więc rozmowa o strefach, CCP i analizie trendów nie zaczyna się od podstaw.
