Poradnik

Sprzątanie hal produkcyjnych a program ochrony przed szkodnikami

Sprzątanie hal produkcyjnych zwykle kończy się na poziomie podłogi, a szkodniki magazynowe żerują w mączce na konstrukcji kilka metrów wyżej.

Najważniejsze w skrócie

  • Sprzątanie hal produkcyjnych jest częścią programu ochrony przed szkodnikami, bo pył z produktu na belkach, korytkach i lampach daje owadom magazynowym pożywienie i kryjówki.
  • W badaniu USDA ARS śmiertelność trojszyka po zabiegu aerozolowym malała wraz ze wzrostem ilości mąki, a przy 2 g mąki na szalce nie przekroczyła 60 procent.
  • Po 21 fumigacjach w dwóch młynach liczba trojszyków w pułapkach wracała do poziomu sprzed zabiegu średnio po 174 dniach, z rozrzutem plus minus 33 dni.
  • BRCGS Food Safety Issue 9 w punkcie 4.11.2 wymaga, żeby procedury czyszczenia budynku określały odpowiedzialność, obszar, częstotliwość opartą na ryzyku, metodę i zapis wykonania z podpisem.
  • Żaden przepis ani standard nie podaje częstotliwości czyszczenia konstrukcji hali. Wynika ona z ryzyka: ilości i rodzaju pyłu, temperatury, tego, co znajduje się pod spodem, oraz odłowów w pułapkach.
Belki stropowe i świetliki hali przemysłowej

Sprzątanie hal produkcyjnych bywa traktowane jak zwykły porządek, ale dla audytora to część programu ochrony przed szkodnikami. Czysta konstrukcja hali należy do programu ochrony przed szkodnikami, bo pył z produktu na belkach, korytkach i lampach daje owadom magazynowym pożywienie i kryjówki. Nie sięga tam ani monitoring na posadzce, ani zabieg wykonany z dołu. Jeśli zamgławiasz albo gazujesz halę, a nie czyścisz konstrukcji, płacisz za zabieg, po którym populacja odbudowuje się z tych samych resztek. Poniżej znajdziesz informacje o tym, co zbiera się na wysokości, co mówią badania z młynów, jak połączyć plan czyszczenia z programem DDD i na co patrzy audytor.

Co odkłada się na konstrukcji hali i które szkodniki z tego żyją

Na poziomych i lekko pochyłych powierzchniach nad linią zbiera się wszystko, co unosi się w powietrzu podczas produkcji: pył mączny przy odsiewaczach i mieszalnikach, osypka przy pakowaniu, pył przypraw, kakao, kawy i paszy, a w magazynie kurz z opakowań i resztki rozsypanego towaru. Dochodzą do tego martwe owady w kloszach lamp, przędza gąsienic, pajęczyny oraz, w halach z dostępem dla ptaków, gniazda z odchodami.

Każda z tych warstw może mieć innego lokatora:

  • trojszyk żyje w rozdrobnionym produkcie, więc warstwa mąki na belce wystarcza mu do rozwoju, a dorosłe chrząszcze żyją miesiącami i schodzą z konstrukcji na linię,
  • mklik mączny i omacnica spichrzanka przędą w zakamarkach konstrukcji i korytek, a motyle wylatujące z góry wpadają do otwartego produktu,
  • roztocze, w tym rozkruszek mączny, rozwijają się tam, gdzie pył jest wilgotny: przy kondensacji pod dachem, nad myjniami, przy nieszczelnych świetlikach,
  • w gniazdach gołębi na dźwigarach żyje obrzeżek gołębi, który przy sprzątaniu gniazd spada na ludzi i regały.

Pajęczyny same nie są szkodnikiem, ale pająk pojawia się tam, gdzie ma co jeść. Gęste pajęczyny w jednym rejonie konstrukcji to znak, że w pobliżu lata dużo owadów.

Co mówią badania z młynów o zabiegach w zapylonej hali

Dwa badania zespołu amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA ARS) z Manhattan w stanie Kansas dobrze pokazują, dlaczego sam zabieg nie wystarcza.

W pierwszym badaniu sprawdzano, jak mąka na powierzchni wpływa na skuteczność insektycydów podawanych w aerozolu, czyli tak jak przy zamgławianiu hali. Śmiertelność trojszyka malała liniowo wraz z ilością mąki, a przy 2 g mąki na szalce nie przekroczyła 60 procent przy żadnym z badanych preparatów. Autorzy piszą wprost, że sanitacja i przygotowanie obiektu przed zabiegiem aerozolowym były ważniejsze niż wybór preparatu (Toews, Campbell, Arthur, Journal of Insect Science, 2010).

W drugim badaniu śledzono odłowy trojszyka w dwóch młynach po 21 fumigacjach. Średnio po 174 dniach, z rozrzutem plus minus 33 dni, liczba chrząszczy w pułapkach wracała do poziomu sprzed zabiegu. W jednym z młynów po poprawie programu, która obejmowała regularne zabiegi aerozolowe i sprzątanie ognisk wskazanych przez pułapki, czas powrotu wydłużył się z 49 do 246 dni (Campbell i wsp., Journal of Economic Entomology, 2010). To nie jest dowód, że samo sprzątanie wystarczy, bo poprawa obejmowała też zabiegi. Pokazuje jednak, że fumigacja bez pracy nad źródłami daje kilka miesięcy spokoju, a nie rozwiązuje problemu.

Plan czyszczenia i program DDD: dwa dokumenty, jedna konstrukcja

W zakładzie z certyfikatem konstrukcja pojawia się w dwóch miejscach dokumentacji. Pierwsze to plan mycia i czyszczenia. BRCGS Food Safety Issue 9 w punkcie 4.11.2 wymaga, żeby procedury czyszczenia budynku określały odpowiedzialność, obszar, częstotliwość opartą na ryzyku, metodę i zapis wykonania z podpisem. IFS Food wersja 8 w punkcie 4.10.9 dodaje, że jeśli czyszczenie wykonuje firma zewnętrzna, te wymagania mają być zapisane w umowie. Drugie miejsce to program ochrony przed szkodnikami. W nim konstrukcja jest miejscem ryzyka, a jej stan widać w protokołach z przeglądów.

Problem zaczyna się wtedy, gdy te dwa dokumenty nie są ze sobą powiązane. Plan czyszczenia ma pozycję "konstrukcja, raz na kwartał", a technik DDD od trzech wizyt wpisuje w protokole "przędza na korytku nad linią 2". Oba zapisy są poprawne, tylko nikt ich nie zestawił. Uporządkujesz to kilkoma zasadami:

  • w planie czyszczenia rozbij konstrukcję na strefy: nad liniami z otwartym produktem, nad magazynem surowca, nad magazynem wyrobów gotowych, nad rampami, i nadaj im osobne częstotliwości,
  • po każdym czyszczeniu zapisz obok "wykonano", co znaleziono: przędzę, owady, gniazda, zawilgocenie, bo to dane do analizy trendów,
  • zalecenie firmy DDD dotyczące konstrukcji przenoś do planu czyszczenia z terminem, bo według BRCGS (punkt 4.14.9) za terminowe wykonanie zaleceń wykonawcy odpowiada zakład,
  • pułapki feromonowe ustaw tak, żeby dało się rozróżnić, czy owady schodzą z konstrukcji, czy przychodzą z maszyn albo z surowca.

Jak ustalić częstotliwość czyszczenia konstrukcji

Żaden przepis ani standard nie podaje liczby. Częstotliwość wynika z ryzyka, a na ryzyko składa się kilka czynników, które możesz ocenić przy obchodzie:

  • ile pyłu powstaje w strefie: odsiewanie, mieszanie i pakowanie produktów sypkich dają go dużo, magazyn towaru w folii mało,
  • czy pył jest organiczny i jadalny dla owadów: mąka, pasza i przyprawy tak, pył mineralny i kurz z kartonów w mniejszym stopniu,
  • temperatura: w ciepłej hali owady magazynowe rozwijają się szybciej, więc latem i przy piecach warstwa zasiedla się szybciej niż zimą w nieogrzewanym magazynie,
  • co jest pod spodem: nad otwartym produktem tolerancja jest zerowa, nad paletami w folii większa,
  • co pokazują pułapki: rosnące odłowy motyli albo chrząszczy w jednej strefie to sygnał, żeby zajrzeć na konstrukcję przed terminem z planu.

Przykład ilustracyjny, nie opis konkretnego zakładu: w piekarni przemysłowej pułapki feromonowe przy linii bułek od dwóch miesięcy łapią coraz więcej mklików, a w magazynie mąki odłowy są na stałym, niskim poziomie. Surowiec jest czysty, więc źródło znajduje się w hali. Przy odkurzaniu korytek kablowych nad dzielarką pojawia się przędza z gąsienicami. Wniosek dla planu: korytka nad liniami ciasta czyścisz częściej niż resztę konstrukcji, a po każdym czyszczeniu zapisujesz, co na nich było.

Na co patrzy audytor przy obchodzie

Audytor przychodzi z latarką i patrzy w górę. Najczęściej zagląda w miejsca, których nie widać z poziomu wózka: górne pasy dźwigarów, korytka kablowe, rury nad liniami, klosze i odbłyśniki lamp, nadproża bram i skrzynie bram szybkobieżnych, obudowy nagrzewnic i klimakonwektorów, górne półki regałów. Pył na belce nad otwartym produktem, martwe owady w kloszu nad stołem albo przędza na korytku to gotowa niezgodność, niezależnie od tego, co masz w dokumentach.

Potem audytor sprawdza dokumenty: czy konstrukcja jest w planie czyszczenia, czy zapisy są podpisane, czy częstotliwość ma uzasadnienie w ocenie ryzyka i czy zalecenia z protokołów firmy DDD zostały wykonane. Jeśli to samo zalecenie wraca w kilku kolejnych protokołach, audytor ma dowód, że program jest prowadzony, ale zakład na niego nie reaguje.

Kolejność prac przed dużym zabiegiem

Jeśli planujesz fumigację, obróbkę termiczną albo zamgławianie hali, kolejność ma znaczenie:

  1. Monitoring przed zabiegiem, żeby wiedzieć, jaki gatunek występuje w hali i gdzie są ogniska, oraz mieć punkt odniesienia do oceny skutku.
  2. Czyszczenie konstrukcji, martwych stref maszyn i miejsc pod urządzeniami. Mąka przeszkadza także obróbce termicznej: w doświadczalnym młynie pod warstwą mąki grubszą niż 2 mm temperatura na niższej kondygnacji zwykle nie dochodziła do 50 stopni i część jaj i chrząszczy przeżywała, a autorzy uznali usunięcie nagromadzeń mąki za warunek skutecznego zabiegu (Brijwani i wsp., 2012).
  3. Zabieg.
  4. Monitoring po zabiegu w tych samych punktach i porównanie z danymi sprzed zabiegu.

W młynie, piekarni i paszarni czyszczenie konstrukcji ma jeszcze drugi wymiar: pył mąki, cukru i paszy jest palny, więc zbiera się go odkurzaczem o kategorii dobranej do strefy zagrożenia wybuchem, a nie zdmuchuje sprężonym powietrzem. Jak wygląda to od strony wykonawcy i dlaczego nie potrzeba do tego podnośnika, opisujemy na stronie odkurzanie konstrukcji i czyszczenie hal produkcyjnych.

Kiedy czysta konstrukcja nie wystarczy

Czyszczenie konstrukcji usuwa jedno źródło, ale nie jedyne. Jeśli owady przychodzą z surowcem, pomoże kontrola dostaw i gazowanie zasiedlonych partii. Jeśli ognisko jest w martwych strefach przenośników, sit i mieszalników, trzeba otwierać maszyny, bo z zewnątrz ich nie widać. Jeśli w hali nocują gołębie, najpierw trzeba odciąć im dostęp, bo po każdym czyszczeniu belki będą znowu brudne. O tym piszemy w artykule o gołębiach w hali magazynowej. Dopiero gdy pułapki pokazują, że owady schodzą z góry, a surowiec i maszyny są czyste, częstsze czyszczenie konstrukcji jest odpowiedzią na problem, a nie kosztem dla spokoju sumienia.

FAQ

Najczęściej zadawane pytania

Nie ma tu twojego pytania? Zadzwoń: +48 601 451 544

Czy czyszczenie konstrukcji hali jest obowiązkowe?

Pośrednio tak. Rozporządzenie (WE) nr 852/2004 wymaga, żeby sufity i osprzęt napowietrzny w pomieszczeniach produkcji żywności nie gromadziły zanieczyszczeń, a BRCGS i IFS wymagają udokumentowanego planu czyszczenia budynku. Żaden z tych dokumentów nie podaje częstotliwości, więc ustalasz ją samodzielnie na podstawie ryzyka.

Kto powinien czyścić konstrukcję: firma sprzątająca czy firma DDD?

Każda, która zrobi to bezpiecznie i udokumentuje. Dla audytora liczy się zapis w planie czyszczenia oraz to, że stan konstrukcji jest powiązany z wynikami monitoringu szkodników. Firma DDD zapisuje przy okazji, co znalazła na wysokości, więc te dane od razu trafiają do programu ochrony przed szkodnikami.

Czy można przedmuchać konstrukcję sprężonym powietrzem?

W hali z żywnością nie powinieneś tego robić. Pył i owady spadają wtedy na maszyny i produkt, zamiast trafić do odkurzacza. W młynie, piekarni czy paszarni obłok pyłu palnego oznacza dodatkowo zagrożenie wybuchem.

Czy zamgławianie hali zastąpi czyszczenie konstrukcji?

Nie. Badanie USDA pokazało, że mąka na powierzchni wyraźnie obniża śmiertelność trojszyka po zabiegu aerozolowym, a autorzy uznali sanitację za ważniejszą niż wybór preparatu. Zamgławianie w zapylonej hali daje krótszy efekt.

Po czym poznać, że owady schodzą z konstrukcji?

Poznasz to po wzroście odłowów w pułapkach w jednej strefie hali przy czystym surowcu, po martwych owadach w kloszach lamp oraz po przędzy albo pajęczynach na korytkach i belkach nad tą strefą. Potwierdza to dopiero obejrzenie konstrukcji z bliska albo jej odkurzenie.

Umów przegląd zakładu

Zadzwoń albo wyślij zapytanie. Przygotujemy ofertę na stałą obsługę DDD dla twojego obiektu.

Zadzwoń · +48 601 451 544