Najważniejsze w skrócie
- Fumigacja drewna: cena jest liczona od kubatury, a nie od metra kwadratowego, bo płacisz za objętość, którą trzeba wypełnić gazem i utrzymać w szczelności.
- Na cenę fumigacji drewna wpływają sposób uszczelnienia, dostęp do miejsca zabiegu, temperatura, przestój obiektu i prace towarzyszące, takie jak impregnacja.
- Zimą w nieogrzewanym obiekcie fumigacja drewna bywa dwa razy dłuższa niż latem, bo im niższa temperatura, tym dłuższy czas ekspozycji.
- Elementy, które można zdemontować i przewieźć, taniej i pewniej gazuje się w komorze fumigacyjnej. Namiot na obiekcie ma sens przy więźbie, stropie i ścianach.
- Przy pojedynczych belkach i niewielkim zasiedleniu zamiast fumigacji drewna wystarcza iniekcja preparatu w otwory oraz impregnacja powierzchniowa.

Fumigacja drewna: cena jest liczona od kubatury, a nie od metra kwadratowego powierzchni, bo płacisz za objętość, którą trzeba wypełnić gazem i utrzymać w szczelności przez cały czas zabiegu. Dlatego ta sama więźba w niskim poddaszu i w wysokim kościele ma inną cenę, a mebel wysłany do komory kosztuje inaczej niż zabieg wykonany na miejscu.
Co przesuwa cenę
- Kubatura przestrzeni do uszczelnienia albo objętość partii w komorze.
- Sposób uszczelnienia. Namiot na całym obiekcie kosztuje więcej niż zamknięcie pojedynczego pomieszczenia. Im więcej otworów, okien i przejść, tym więcej pracy przygotowawczej.
- Dostęp. Poddasze z wąskim wejściem, praca na wysokości, rusztowanie albo podnośnik.
- Temperatura. Im chłodniej, tym dłuższy czas ekspozycji, a czas wpływa na koszt. Zabieg zimą w nieogrzewanym obiekcie bywa dwa razy dłuższy niż latem.
- Przestój. Obiekt jest wyłączony z użytkowania na czas zabiegu i wietrzenia. W kościele, hotelu czy archiwum bywa to droższe niż sama usługa.
- Prace towarzyszące: zabezpieczenie wyposażenia, wywóz i przywóz partii do komory, impregnacja po zabiegu.
Komora czy namiot
Jeśli zasiedlone elementy da się zdemontować i przewieźć, na przykład meble, rzeźby, elementy stolarki albo partie tarcicy, tańsza i pewniejsza jest komora fumigacyjna. Jest już szczelna, cykl jest powtarzalny, a cenę można policzyć z góry. Namiot na obiekcie ma sens wtedy, gdy drewno jest konstrukcją: więźbą, stropem albo ścianami szkieletowymi. Porównanie obu metod znajdziesz w artykule o komorze fumigacyjnej i jej cenie.
Czy w ogóle trzeba gazować
Zanim policzysz koszt, sprawdź, czy żerowanie jest czynne. Otwory wylotowe mówią tylko o tym, że owady kiedyś wyszły. O aktywności świadczą: świeża, jasna mączka, która wraca po zmieceniu, chrobotanie w ciepłe letnie wieczory i otwory o ostrych, jasnych krawędziach. Rozróżnienie gatunku też zmienia koszt, bo kołatek ginie w niższej temperaturze niż spuszczel. Pomaga w tym artykuł spuszczel czy kołatek.
Tańsze alternatywy i kiedy wystarczą
Przy pojedynczych belkach i niewielkim zasiedleniu wystarcza iniekcja preparatu w otwory oraz impregnacja powierzchniowa, czyli ułamek kosztu gazowania. Przy meblu skuteczne bywa wymrażanie albo podgrzewanie. Fumigacja jest odpowiedzią na rozległe zasiedlenie i sytuację, w której elementu nie da się wymienić ani zdemontować.
Co dostajesz w cenie
Oględziny i ocenę aktywności, uszczelnienie, zabieg z kontrolą stężenia, wietrzenie, pomiar końcowy oraz protokół z datami, preparatem i parametrami. Sam zabieg nie zabezpiecza drewna na przyszłość, więc przy więźbie dobrze od razu policzyć impregnację. Bez niej nowe pokolenie owadów może zasiedlić to samo drewno.
