Poradnik

Zamgławianie ULV: co to jest i kiedy się opłaca

Zamgławianie ULV, co to jest w praktyce: urządzenie rozbija preparat na bardzo drobne krople, które długo unoszą się w powietrzu i osiadają w całym pomieszczeniu.

Najważniejsze w skrócie

  • Zamgławianie ULV polega na rozpylaniu preparatu w postaci zimnej mgły. Ciecz jest rozbijana mechanicznie, bez podgrzewania, na krople o średnicy od kilku do kilkudziesięciu mikrometrów.
  • Według przewodnika WHO kropla o średnicy 20 µm opada w nieruchomym powietrzu z wysokości 10 m przez około 14 minut, a kropla 100 µm przez 36 sekund.
  • W dezynsekcji zamgławianiem ULV zwykle ustawia się krople od 10 do 30 µm. Według WHO większe opadają zbyt szybko, a mniejsze omijają owada.
  • Do dezynfekcji zamgławianiem ULV potrzebujesz preparatu, który ma tę metodę wpisaną w pozwolenie. W pozwoleniu muszą być podane dawka na metr sześcienny i czas kontaktu dla zamgławiania.
  • Zamgławianie ULV nie zastępuje mycia, nie wnika w głąb towaru i nie zabezpiecza pomieszczenia po wyschnięciu oraz wietrzeniu.
Pracownicy w kombinezonach ochronnych zamgławiają korytarz

Zamgławianie ULV (od angielskiego ultra low volume, czyli bardzo mała objętość) polega na rozpylaniu preparatu w postaci zimnej mgły. Ciecz jest rozbijana mechanicznie na krople o średnicy od kilku do kilkudziesięciu mikrometrów, bez podgrzewania i przy minimalnej ilości cieczy. W hali, magazynie albo biurze tej samej techniki używa się w dwóch różnych celach. Przy dezynsekcji krople mają unosić się w powietrzu i trafiać w owady. Przy dezynfekcji mają osiąść na powierzchniach i pozostać na nich przez czas kontaktu. Ta metoda ma sens tam, gdzie powierzchni jest dużo, są wysoko albo znajdują się za regałami, a pomieszczenie można zamknąć na kilka godzin. Nie sprawdza się jako codzienna higiena ani zamiast mycia.

Jak powstaje zimna mgła i dlaczego liczy się rozmiar kropli

Zamgławiacz ULV tworzy krople mechanicznie. Przepuszcza ciecz przez dyszę pod wysokim ciśnieniem, wprowadza cienki strumień w szybko wirujące powietrze albo rozbija go na obrotowej dyszy. Tak opisuje to przewodnik Światowej Organizacji Zdrowia o zamgławianiu (WHO/CDS/WHOPES/GCDPP/2003.5). Ten sam dokument pokazuje, jak mocno rozmiar kropli wpływa na zachowanie mgły. W nieruchomym powietrzu kropla o średnicy 20 µm opada z wysokości 10 m przez około 14 minut, a kropla 100 µm przez 36 sekund. Z jednego mililitra cieczy powstaje około 239 milionów kropli po 20 µm i niecałe 2 miliony po 100 µm.

Wynikają z tego dwie rzeczy. Drobna mgła długo utrzymuje się w powietrzu i dociera za regały, pod konstrukcje oraz do wnętrza półek. Ta sama drobna mgła osiada powoli i głównie na powierzchniach poziomych. Ściany, spody półek i wnętrza urządzeń dostają jej mniej. W ciepłym i suchym powietrzu krople preparatu wodnego dodatkowo odparowują i maleją.

Producenci zamgławiaczy zwykle podają VMD, czyli średnicę, która dzieli objętość cieczy na dwie połowy: w jednej są krople mniejsze, w drugiej większe. WHO zwraca uwagę, że kilka dużych kropli może mocno przesunąć tę wartość. Samo VMD nie pokazuje też, jak szeroki jest rozrzut rozmiarów. Jeśli porównujesz urządzenia albo wykonawców, pytaj o zakres regulacji kropli i o ustawienia sprzętu przy danym zabiegu, a nie o jedną liczbę z ulotki.

Ta sama maszyna, dwa różne zabiegi

Przy owadach latających mgła działa tak długo, jak długo utrzymuje się w powietrzu. WHO podaje, że krople większe niż 30 µm opadają zbyt szybko, a mniejsze niż 5 µm omijają owada, bo odpycha je ruch powietrza wokół skrzydeł. Dlatego w dezynsekcji mgłę ustawia się zwykle na krople od 10 do 30 µm. Taki zabieg zabija owady, na które trafi w powietrzu i na powierzchniach. Nie dociera do larw w głębi worka ani do jaj w szczelinach wypełnionych pyłem.

Przy dezynfekcji cel jest odwrotny. Preparat ma osiąść na powierzchni i utrzymać ją mokrą przez czas kontaktu podany na etykiecie. Jeśli krople są za drobne, część wyleci z wentylacją albo wyschnie, zanim preparat zadziała. Jeśli są za duże, opadną blisko zamgławiacza, a dalsze strefy zostaną suche. Dlatego do dezynfekcji potrzebujesz preparatu, który ma zamgławianie wpisane w pozwolenie, z dawką na metr sześcienny i czasem kontaktu podanymi dla tej metody. Środek do przecierania rozcieńczony i wlany do zamgławiacza to inny zabieg niż ten, który badał producent.

Zimna mgła, mgła termiczna i oprysk obok siebie

Zamgławianie termiczne to inna technika, choć w ofertach obie bywają nazywane po prostu zamgławianiem. W obiekcie komercyjnym te różnice mają znaczenie.

CechaZimna mgła ULVMgła termicznaOprysk
Jak powstają kroplemechanicznie, bez ciepłapreparat w nośniku, zwykle olejowym, odparowuje w gorącym gazie i skrapla się w powietrzustrumień z dyszy opryskiwacza
Rozmiar kropliod kilku do kilkudziesięciu µm, zależnie od ustawieniaw większości poniżej 20 µmduże krople, które od razu osiadają
Widocznośćmgła prawie niewidoczna, trudno ocenić, dokąd doszłagęsta biała chmura, dobrze widać rozprowadzeniewidać zmoczoną powierzchnię
Główne ryzykoźle skalibrowany sprzęt daje krople za duże albo za małetemperatura przy dyszy powyżej 500 °C i palny nośnik, czyli ryzyko pożaru; zapach i plamy od nośnikapreparat trafia tylko tam, gdzie operator skieruje dyszę
Gdzie ma senszamknięte hale, magazyny, chłodnie, pojazdy; możliwe preparaty wodneprzestrzenie otwarte i półotwarte; w strefie produkcji żywności trudno ją pogodzić z nośnikiem olejowymszczeliny, strefy punktowe, powierzchnie, które trzeba dokładnie zmoczyć

Dane o mgle termicznej i zimnej pochodzą z przewodnika WHO. Przy zamgławianiu w zakładzie spożywczym ta tabela zwykle kończy dyskusję. Mgła termiczna odpada przez nośnik i ryzyko pożaru. Oprysk zostaje do miejsc, które trzeba zmoczyć punktowo, a ULV do kubatury.

Czego mgła nie zrobi

  • Nie umyje. Kurz, tłuszcz i resztki produktu osłaniają drobnoustroje, dlatego pomieszczenie zamgławia się po myciu.
  • Nie wejdzie w głąb towaru, opakowań zbiorczych, materiałów porowatych ani szczelin zapchanych pyłem.
  • Nie chroni na później. Po wyschnięciu i wietrzeniu pomieszczenie jest tak samo podatne na skażenie jak przed zabiegiem.
  • Nie zadziała w strefie z otwartą bramą albo pracującą wentylacją, bo mgła ucieknie, zanim osiądzie.
  • Nie zastąpi zabiegu na zasiedlonej partii towaru. Przy szkodnikach magazynowych partię traktuje się osobno, na przykład w komorze fumigacyjnej.

Kiedy zamgławianie się opłaca

O opłacalności decyduje porównanie z przecieraniem i opryskiem, a nie sama cena zabiegu. Zadaj sobie pięć pytań.

  1. Ile jest powierzchni, do których personel nie dojdzie ze ścierką: regały wysokiego składowania, konstrukcje dachu, kanały, wnętrza zabudów? Im więcej takich miejsc, tym większa przewaga mgły.
  2. Czy strefę da się zamknąć i opróżnić z ludzi na czas zabiegu, kontaktu oraz wietrzenia? Jeśli nie, zamgławianie odpada niezależnie od ceny.
  3. Czy powierzchnie są czyste? Jeśli najpierw trzeba generalnie umyć halę, liczysz koszt mycia i przestoju, a mgła jest tylko ostatnim krokiem.
  4. Czy to zabieg jednorazowy po zdarzeniu, czy stały punkt planu? Jednorazowo mgła częściej ma sens. Jako stały element planu mycia wymaga preparatu, procedury i weryfikacji. Wtedy zakład często wybiera własny sprzęt albo inną metodę.
  5. Ile kosztuje przestój? W zakładzie pracującym w trybie ciągłym zabieg na weekend może być tańszy niż kilka zmian ręcznej dezynfekcji w godzinach pracy.

Przykład ilustracyjny: w magazynie z regałami wysokiego składowania po sprzątnięciu śladów gryzoni ręczna dezynfekcja wszystkich poziomów regałów wymagałaby podnośnika i kilku dni pracy. Mgła dociera tam w jednym zabiegu na weekend. W biurze o powierzchni stu metrów po zachorowaniu jednej osoby mgła nie ma przewagi. Przetarcie klamek, blatów i sanitariatów trwa godzinę i nie wymaga zamykania piętra.

Zamgławianie we własnym zakresie

Zamgławiacz kupisz bez trudu, ale to preparat decyduje, czy wolno ci go użyć. Pozwolenie na produkt biobójczy określa, kto może go stosować (tylko osoby, które robią to zawodowo, czy każdy) i jakimi metodami. Jeśli w pozwoleniu nie ma zamgławiania, zabieg jest niezgodny z warunkami stosowania, nawet gdy preparat jest w Wykazie Produktów Biobójczych.

Zakład, który zamgławia sam, bierze na siebie zadania, które przy zleceniu wykonuje wykonawca: ocenę ryzyka zawodowego dla operatora, środki ochrony indywidualnej z karty charakterystyki, szkolenie, kalibrację sprzętu, oznakowanie i zamknięcie strefy oraz zapis zabiegu w planie mycia i dezynfekcji. WHO zaznacza, że zimna mgła wymaga większych umiejętności technicznych i regularnej kalibracji niż mgła termiczna, bo jej rozprowadzenia nie widać. Jeśli nie chcesz tego utrzymywać, MIXTUM wykonuje zamgławianie ULV w halach, magazynach i pomieszczeniach socjalnych z protokołem do dokumentacji.

FAQ

Najczęściej zadawane pytania

Nie ma tu twojego pytania? Zadzwoń: +48 601 451 544

Co to jest zamgławianie ULV?

To rozpylanie preparatu w postaci zimnej mgły z kropli o średnicy od kilku do kilkudziesięciu mikrometrów. Krople powstają mechanicznie, bez podgrzewania. Skrót ULV oznacza bardzo małą objętość cieczy. Technikę stosuje się zarówno do dezynfekcji pomieszczeń, jak i do zwalczania owadów, zależnie od preparatu.

Czym różni się zamgławianie ULV od zamgławiania termicznego?

W zamgławianiu ULV krople powstają mechanicznie i bez użycia ciepła, a mgła jest prawie niewidoczna. W zamgławianiu termicznym preparat w nośniku, zwykle olejowym, odparowuje w gorącym gazie i skrapla się w gęstą białą chmurę. Mgła termiczna wiąże się z ryzykiem pożaru, zapachem i plamami od nośnika, dlatego w zamkniętych obiektach i przy żywności częściej wybiera się ULV.

Czy zamgławianie ULV działa na pluskwy?

Zabija owady, na które mgła trafi na powierzchniach i w powietrzu. Pluskwy siedzą jednak w szwach, szczelinach i meblach, a ich jaja są odporne na wiele preparatów. Samo zamgławianie zwykle nie wystarcza. Łączy się je z opryskiem szczelin, metodą termiczną na materacach i drugą turą zabiegu.

Czy zamgławianie ULV można zrobić samemu?

Tak, jeśli preparat ma w pozwoleniu zamgławianie i jest dopuszczony dla twojej kategorii użytkownika. Firma, która zamgławia sama, odpowiada za ocenę ryzyka dla operatora, środki ochrony indywidualnej, kalibrację sprzętu, zamknięcie strefy i zapis zabiegu w dokumentacji.

Czy mgła ULV osiada na ścianach i suficie?

Tak, ale mniej niż na powierzchniach poziomych, bo krople opadają pod wpływem grawitacji. Spody półek, ściany i wnętrza urządzeń dostają mniej preparatu. Dlatego przy dezynfekcji zamgławia się z kilku punktów, a miejsca krytyczne sprawdza się wymazami.

Umów przegląd zakładu

Zadzwoń albo wyślij zapytanie. Przygotujemy ofertę na stałą obsługę DDD dla twojego obiektu.

Zadzwoń · +48 601 451 544